piątek, 23 sierpnia 2013

Prolog.

- Hallo?- odezwała się osoba po drugiej stronie słuchawki.
- Emm, tak dzień dobry. Ja dzwonię..
- Nie obijaj w bawełnę. Dzwonisz w sprawie pracy?
- Ja nie obijam..no tak.
- Najprostsze pytanie, jesteś silna, dobra psychika? Inaczej nie masz szans na tą pracę.
- Taa...tak.
Bardzo zaskoczyło mnie to pytanie, silna, dobra psychika? Co to wogóle za pytania. Znalazłam artykuł w gazecie, że szukają osoby, jak to nazwali do "pracy z bronią", a ponieważ kiedyś trochę parałam się z tym- to postanowiłam zadzwonić.
- Dobra, jeśli chcesz tą robotę, bo chyba chcesz?- spytał tajemniczy głos z drugiej słuchawki.
- Tak, chcę.
Starałam się mówić stanowczo, lecz te wszystkie słowa w jaki sposób wypowiadała tamta osoba były tak intrygujące, a zarazem przerażające. Zawsze lubiłam taki "dreszczyk emocji"
- Stanowczo pogrywasz.
- A to źle?
- Wręcz przeciwnie, ale jeśli chcesz pracować tutaj. Musisz się jutro zjawić w miejscu, które za moment wyślemy Ci sms. Bądź sama.
- Dobrze.
- No to do zobaczenia, myślę, że nie stchórzysz po tej rozmowie. Haha.
Po tych słowach rozmowa się zakończyła, nawet nie zdołałam odpowiedzieć. To było takie ekscytujące, że nie dałabym rady zrezygnować. Miałam jakieś wątpliwości, ale zawsze sobie powtarzałam ''do odważnych świat należy''. Starałam się dążyć do celów jakie sobie stawiałam. Ten cel był prosty, rozpocząć tą pracę bezwględu na wszystko inne. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu. Leniwie sięgnęłam po niego prawą ręką, a na ekranie przeczytałam:

"Jutro, godz.10, ul. Polna 7/2."

Po przeczytaniu wiadomości, lekko drgnęłam. Sama nie wiem dlaczego, może tak naprawdę się bałam? Tylko wmawiałam sobie, że jest inaczej? Ehhh, muszę się wziąć w garść! Postanowiłam się wykąpać, zjeść kanapki, a następnie położyć się, aby jakoś wyglądać na spotkaniu. W końcu to spotkanie o pracę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz