czwartek, 29 sierpnia 2013

2 rodział

Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi, po odwróceniu się w stronę z której dochodził dźwięk ujrzałam chłopaka stojącego, który opierał się o drzwi. Wydawało mi się, że zmierzył mnie wzrokiem - co mnie onieśmieliło i spuściłam głowę. Od razu po tym, wszedł do środka. Zdołałam zauważyć, że ubrany był w biały T-shirt przylegający do ciała, ciemne rurki podwinięte na dole i vansy dokładnie takie same jak ja. Na jego ciele rzucały się w oczy rozmaite tatuaże, czyżby coś oznaczały? Pomijając to miał kolczyki w uszach, jeden w wardze i chyba to wszystkie? Chyba, że tyle zdołałam zauważyć. Zdawało mi się, że miał lekko pomalowane ciemną kredką oczy, ale mogło mi się tylko tak zdawać. Wyglądał na obojętnego z jego oczu nic nie szło odczytać, po prostu na takiego, który ma wszystko w dupie za przeproszeniem.

* Louis pov* 
Wszedłem do tego pieprzonego pokoju na życzenie tego skurwiela, którego potocznie nazywa się pracodawcą, ale go tak nie można było nazwać. Tak jak myślałem, znalazł nową naiwniaczkę, nie wyglądała na taką, która łatwo ulega. Więc zdawało mi się, że nie wkopie się w to gówno po przeczytaniu umowy, choć kto ją wiedział. Zazwyczaj ludzie po przeczytaniu tej umowy spierdalali gdzie pieprz rośnie i nie wracali, oczywiście nie podpisując, bo gdy już podpiszesz masz po prostu przejebane. Moje słowa może są ostre, ale dokładnie opisują tutejszą robotę. Niestety ja byłem jednym z tych debili za bardzo się 'podjarałem' tą pracą, bo "broń" haha! Zabawne, może niekoniecznie, podpisałem to i teraz siedzę w tym gównie. Jestem tu dopiero od jakiś 2 tygodni, a już mam dość. Te zasady są cholernie chore? Mało powiedziane. Wracając do niej..znaczy tej dziewczyny. Siedziała wgapiając wzrok najwidoczniej we mnie? Co ona człowieka nie widziała? Już chciałem jej dogryźć, ale się powstrzymałem. Była zwyczajną blondynka, ubrana w jakąś luźną bluzkę, ciemne rurki i vansy. Tak cholernie ciekawy byłem czy zdecyduje się być idiotką czy nie, ale mniejsza z tym. Teraz miałem coś innego do zrobienia.

- Więc Louis, weź...um jak Ci na imię?
- Ummm, Sara - zawahałam się, sama nie wiem czemu.
- Ach, no to weź Sarę i sprawdź czy nadaje się.
- Jasne - powiedział chłopak.
Po chwili spojrzał na mnie i mruknął:
- Idziesz?
- Ymm..jasne. - powiedziałam ponownie niepewnie. No kurwa, weź się w garść powiedziałam w duchu. Podążałam za chłopakiem przez ten długi korytarz, w końcu on skręcił w prawo, więc zrobiłam to samo. Przed moimi oczami pojawiły się różne tarcze do strzelania, manekiny ludzi, a po boku wiele różnych rodzai broni.
- No dobra, dam Ci tą najsłabszą na początek - powiedział podając mi ją.
- I co ja mam zrobić? - spytałam nieco zmieszana.
- Strzelać? - spytał dosyć chamsko.
- W co?! - powiedziałam odważniej.
- W manekiny. - powiedział nawet nie  zwracając uwagi na mój podniesiony ton.
Wypuściłam powietrze ze świstem, a po chwili wycelowałam, chybiłam! Kurwa, szepnęłam. Strzeliłam w następnego, znów! Yh. 
- Coś Ci nie idzie - powiedział.
Ale on spostrzegawczy..
- Mhm.. 
- To teraz do tarczy.
Skierowałam się w stronę gdzie postawiona była tarcza, wymierzyłam i tak! Udało się strzał udany, czy to znaczy, że już mam tą pracę, myślałam ucieszona.
- Udało Ci się. Brawo. - powiedział z tym samym oziębłym tonem.
Czy on w ogóle się śmieje? Przeszło mi to przez głowę.
- Ym, jak chcesz to bierz tą pracę.
- Chcę! - krzyknęłam dosyć głośno.
- Taaa, na pewno dasz radę.
Kolejna osoba we mnie nie wierzy?! No nie, ja sobie nie pozwolę, podpisuje to i nic mnie nie interesuje. 
- A żebyś wiedział - powiedziałam z wywodem. 
- Jasne. Choć, pójdę mu powiedzieć, że możesz dostać tą pracę.

* Louis pov*
Niech ta dziewczyna, Sara tak? Przeczyta ten regulamin to od razu zrezygnuje i nie będzie już taka pewna siebie. Silna jest, albo taką udaję, ale nawet ja już nie mam sił na to wszystko.

---------------------------------------
Nikt tego nie czyta, szkoda, ale jeśli ktoś? Proszę o komentarz :) 

1 komentarz:

  1. Ja czytam : ) Dzisiaj znalazłam tego bloga i bardzo mi się spodobał. ;3
    Czekam na następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń